Spotkanie ze Świętym Mikołajem to zawsze wyjątkowe wydarzenie, które przełamuje codzienną rutynę i wprowadza w szkolne mury odrobinę magii. Dzień, w którym miał nas odwiedzić Mikołaj, różnił się od innych. Już od rana w powietrzu czuć było ekscytację, a szkolny hol udekorowany przez uczniów, wyglądał bardziej uroczyście niż zwykle. Wszyscy z niecierpliwością wyczekiwali momentu, gdy w drzwiach pojawi się ten niezwykły gość. W końcu rozległ się delikatny dźwięk dzwonka i wszedł ON- Święty Mikołaj. Uczniowie klasy 1a przywitali Go piosenką. Mikołaj prezentował się bardzo dostojnie. Miał na sobie tradycyjny, czerwony strój z białym, puszystym obszyciem i charakterystyczną czapkę. Jego długa, śnieżnobiała broda była trochę zmierzwiona, ale dodawała jego właścicielowi uroku. Przywitał się z nami ciepłym, głębokim głosem, który natychmiast wypełnił przestrzeń. Usiadł na przygotowanym wcześniej, specjalnym krześle i zapytał, czy dzieci były grzeczne. Oczywiście natychmiast usłyszał głośne potwierdzenie. Potem każda klasa zaśpiewała piosenkę. Mikołajowi tak się to spodobało, że natychmiast zaczął rozdawać przygotowane prezenty, prosząc każde dziecko do siebie. Zamienił z każdym uczniem kilka słów, pytał o oceny i zachowanie, zawsze znajdując czas na uśmiech i pochwałę. Chociaż wizyta trwała tylko jedną lekcję, na długo pozostawi w uczniach poczucie, że warto być grzecznym i że magia świąt jest obecna nawet w szkolnych murach. To był dzień, który na chwilę oderwał nas od szkolnych obowiązków i przypomniał o zbliżających się świętach.
























