Klasa druga „a” w Stolarni Sadło

W miniony poniedziałek uczniowie klasy II a zamienili szkolne ławki na profesjonalny warsztat rzemieślniczy. Wybraliśmy się z wizytą do pobliskich Chrząszczyc, gdzie od ponad czterech dekad działa rodzinna firma, Stolarstwo Sadło, obecnie prowadzona przez rodziców naszego ucznia, Grzesia.

To nie była zwykła wycieczka – zwiedzanie stolarni połączone było z zajęciami kreatywnymi. Gospodarze, państwo Dorota i Bartłomiej Lasar, powitali nas serdecznie, a następnie uczniowie zostali podzieleni na trzy grupy. Rotacyjnie dwie grupy sklejały i malowały drewniane zabawki pod okiem pani Doroty, a jedna zwiedzała stolarnię z panem Bartkiem. Mieliśmy możliwość poobserwować pracę stolarzy, obejrzeć bardzo nowoczesne maszyny i urządzenia, a nawet spróbować obsługi kilku z nich, oczywiście pod opieką i z zabezpieczeniami (okulary, nauszniki ochronne). Próbowaliśmy wycinać otwory pod zawiasy meblowe, wykonaliśmy laserowy grawer na mikołajach ze sklejki, pomagaliśmy w cięciu płyt i obserwowaliśmy oklejanie krawędzi. Choć w stolarni znajduje się wiele ogromnych i nowoczesnych maszyn, obserwowaliśmy ich działanie z bezpiecznej odległości. Dowiedzieliśmy się, jak ważne w pracy są zasady BHP, okulary ochronne oraz porządek na stanowisku pracy. Wszystko w stolarni było ciekawe – od pił, wiertarek, otwornic, po laserowe wycinarki, wypalarki, drukarkę 3D. Pan Bartek zademonstrował nam programowanie niektórych skomplikowanych maszyn i bardzo ciekawie o nich opowiadał. Przekonaliśmy się, że współczesny stolarz musi sprawnie operować nie tylko piłą, ale i komputerem. Niespodzianką był wydruk gwizdka w czasie naszego pobytu, a ciekawostką opowieść o tym, że w tym warsztacie powstają nie tylko potężne drzwi czy szafy, ale również… małe, przepiękne, drewniane aparaty fotograficzne Nomad 6×6. Ważną częścią wycieczki były oczywiście zajęcia kreatywne. Na specjalnie przygotowanym długim stole na dzieci czekała masa pracy z drewnianymi elementami. Najpierw było sklejanie i malowanie zabawek – zwierzątek, z ruchomymi oczkami. Potem malowanie mikołajków i tworzenie z nich magnesów. Zwieńczeniem pracy było złożenie i sklejenie skomplikowanego pianinka z pozytywką. Wszystkie zabawki dzieci zabrały ze sobą do domu.

Zajęcia były bardzo ciekawe, a Pani Dorota zadbała nawet o napoje i przekąski oraz ciepły posiłek na koniec zajęć. Każde dziecko wyszło nie tylko z wytworami swojej pracy, ale również z gadżetami otrzymanymi od pana Bartka, za wykonanie zadań w stolarni.

Serdecznie dziękujemy właścicielom Stolarstwa Sadło za zaopiekowanie i domową atmosferę, cierpliwość, przekazaną wiedzę i zarażenie nas pasją do pracy z drewnem. Kto wie, może wśród najmłodszych klas rosną właśnie przyszli mistrzowie rzemiosła?